6 kwietnia 2016

Dziś zaczęło boleć. Nie możesz jeść nic twardego, więc zrobiłem ci przecieraną zupę. Odkrawam skórki od chleba tostowego i daję sam środek. Nie masz humoru. Narzekasz: „żadnej Mamby, czipsów”. Idę po chemię do apteki, bierzesz dwie tabletki i jest trochę lepiej. Zakaz całowania, niestety. Nie…

5 kwietnia 2016

No i mamy szafę. Za darmo. Zrobiłem chyba dziesięć kursów na górę, żeby ją wnieść, a Ty trzymałaś mi drzwi i zaczepiałaś, kiedy dźwigałem. Bardzo ryzykowne jest łaskotać mnie w tyłek, kiedy mam zajęte ręce. Mogę wtedy wrzeszczeć. Wrzeszczałem, a Ty się śmiałaś. Ktoś nas…

4 kwietnia 2016

Byłaś w pracy, ja pojechałem po jabłka. Tęskniłem za pachnącymi jabłkami. Kupiłem dla siebie moje ulubione, a dla ciebie twoje – twarde, zielone (chociaż nie tak twarde i nie tak zielone, jak lubisz). I tłusty chleb, którego nie mogliśmy przestać jeść wieczorem. Kręciłem się po…

3 kwietnia 2016

Moment, w którym ładujesz się do łóżka, szukasz nowego odcinka „Chirurgów”, zgadzasz się na popcorn (między innymi za pomocą słów „nie, bo jestem za gruba”), a potem słyszę z drugiego pokoju dialogi i uspokajam się. Twoje kilkadziesiąt minut orbitowania daleko stąd. I jak odcinek? Super…

2 kwietnia 2016

Kolejny ciepły dzień. Wiem, że nie lubisz tego skweru. Tym mocniej czułem dzisiejsze chwile, kiedy siedzieliśmy razem na ławce. Pierwszy raz razem z naszymi nowymi Kindle’ami, co jakiś czas przerywając czytanie, zamykając oczy i chłonąc ciepło. Pocałowałem cię w policzek, kiedy miałaś zamknięte oczy, uśmiechnęłaś…

1 kwietnia 2016

Yeah grab your things and go Go but grab them slow Śniło mi się, że się wyprowadzasz, zostaję sam w tym mieszkaniu. Jeden z tych lepkich snów, po których trudno oczyścić głowę z goryczy i strachu. Obudziłem się, ale było jeszcze szaro. Dziś nie musiałaś…

31 marca 2016

Wiem, ciężko było wstawać i znów iść do pracy, mój zjawiskowy dwunogu z odcieniem różu na włosach. Znów nie dopiłaś kawy, zostawiłaś kubek na pralce. Dopiłem za ciebie, próbując trafić ustami w ślad twoich ust. Kubek stał pomiędzy rozrzuconymi wacikami (płatkami?) w różnym stopniu brudnymi…

30 marca 2016

Powiedziałaś, że wrócisz od siostry około dwudziestej, ale byłaś w domu wcześniej. Pieskowy chyba też się zdziwił, bo włączył turboszczekanie, kiedy piknął domofon. Jak zwykle otworzyłem ci drzwi, kiedy wspinałaś się po schodach i czekałem na twoją minę, kiedy pojawisz się w progu. Weszłaś do…